Białko Solve Labs Primal Whey, czyli droga do osiągnięcia perfekcji

2018-09-14
Białko Solve Labs Primal Whey, czyli droga do osiągnięcia perfekcji
Długo... Bardzo długo musieliśmy czekać na nowy produkt od Solve Labs. Firma z Polski specjalizująca się w produkcji adaptogenów, w składzie których dominują grzyby z farmaceutyczną dokładnością podeszła do fundamentalnego (na pierwszy rzut oka) produktu w suplementacji jakim jest... białko.

MARKA SOLVE LABS

Na wstępie trzeba zaznaczyć z kim i z czym mamy do czynienia. Jak dla mnie najważniejszym aspektem, który wyróżnia markę jest fakt, że suplementacja Solve Labs nie jest robiona  na masową skalę. Marka nie idzie za trendami, tylko je wyznacza wierząc w celowość działania ich produktów, kontrolując jednocześnie jakość bezpośrednio u swoich klientów. Kolejnym aspektem, jest naturalny skład tych produktów i odejście od syntetycznego syfu jak się tylko da - nie ma chyba osoby, która podważyła by fakt, iż sportowcy, którzy przyjmują suplementy w długiej perspektywie czasu, muszą dbać o ich jakość. Inaczej wpływa to destrukcyjnie na ich wyniki, a co gorsza na ich stan zdrowia.

Po trzecie, coś co traktuje bardzo subiektywnie, jest to odpowiedzialność za produkt i 100% wiara w słuszność tego co robisz. Serio, pomyślcie sobie o zawodniku CrossFit, który z wielką pasją i zaangażowaniem podchodzi do treningów - jest on dla nas inspiracją i stanowi wzór do naśladowania. Tak samo jest z Solve Labs, tam się wszystko zgadza. Z przyjemnością patrzy się na ludzi, którzy posiadają pasję realizują ją na co dzień, dostarczając ludziom nie tylko suplementy, ale tworząc także świadomość marki.



RECENZJA BIAŁKA PRIMAL WHEY

Okej, przechodząc do samej recenzji - znając wcześniejsze produkty, osobiście nie mogłem się doczekać kiedy spróbuję po raz pierwszy białka Primal Whey. Szczególnie interesowało mnie podejście marki do zagadnienia składu ich nowego suplementu.

SKŁAD

Tu na dzień dobry informacja, że lecytyna sojowa została zastąpiona lecytyną słonecznika. Myślę sobie, mistrz! To już jest dobry początek wiedząc, że większość suplementów dostępnych na rynku używa sojowego zapychacza. Dlaczego tak bardzo uparłem się akurat na tą soję? Ponieważ soja wymaga silnej obróbki chemicznej co wiąże się z jej silnym przetworzeniem. Jej znaczna część pochodzi z upraw modyfikowanych genetycznie (GMO). Lecytyna słonecznikowa bije swojego sojowego rywala na głowę. Naturalnie wspomaga łączenie się białek i tłuszczy z wodą, a także nie zawiera żadnych alergenów. Zaczyna się dobrze!

DZIAŁANIE

Oczywiście mamy cały czas w pamięci, że białko wspomaga procesy regeneracyjne, przyspiesza odbudowę mięśni, a także pozwala zmniejszyć “zakwaszenie” spowodowane przez wysiłek fizyczny… ale powiedzmy sobie szczerze - przerzucając się z innego whey’a nie jesteśmy w stanie poczuć diametralnej różnicy, jak aktorzy TV Mango, którzy za dotknięciem magicznej różdżki zmieniają swoje życie o 180 stopni.

Dla mnie najważniejszym aspektem tej “dobrej zmiany” było to, że nie muszę już faszerować się chemicznym substytutem, ponieważ pod ręką mam Primal Whey, czyli białko o naturalnym składzie, wolne od GMO, soi i glutenu.



MAKROELEMENTY

Dodatkowym plusem jest to, że suplement posiada niespotykanie niską zawartość węglowodanów i tłuszczy - akurat dla mnie jest to mega ważne, ponieważ posiadając rozpisane makroelementy w swojej diecie, mogę bezproblemowo wpleść białko do swojej codziennego planu żywieniowego. Cytując znamienitych recenzentów białka ze stron dla kulturystów “rozpuszczalność 5/5”.

Zawartość białka bardzo w porządku - 22,1 g na porcję to przyzwoita liczba za taką cenę - nie spodziewałem się żadnego hydrolizatu, ani wcale nie jest mi to potrzebne, więc jak dla mnie strzał w dziesiątkę.

SMAK

Dlaczego mimo wielu zapowiedzi musieliśmy czekać na białko od Solve Labs tyle czasu? Ponieważ kluczowy element jakim jest smak nie satysfakcjonował do końca producentów. Tak, smak białka w moim odczuciu to kluczowy element i zakładam w ciemno, że większość ludzi kierując się zakupem suplementów zwraca na to szczególną uwagę. Nie mam żadnej przyjemności z picia codziennie czegoś co mi nie smakuje i po to też wydaje się pieniądze, aby dostać coś co się będzie piło się codziennie ze smakiem, a nie jak przedszkolaki tran za karę.



Tak jak czekolada kokos nie jest dla mnie niczym szczególnym, tak smak Waniliowy Primal Whey… o matko, mógłbym to wymieszać w baniaczku 5L i pić ciurkiem przez cały dzień. Serio, jeżeli ktoś jest amatorem tego smaku to polecam, jest sztos. Sam smak nie za słodki, ale właśnie taki w sam raz. Po wymieszaniu z mlekiem zawierającym laktozę, smakuje 1 do 1 jak shake z McDonald’a.

Podsumowując, warto było czekać na białko Primal Whey od Solve Labs. Według mnie spełnili wszystkie swoje obietnice, oddając nam w ręce bardzo dobry jakościowo suplement, wyróżniający się od dostępnych na rynku białek. Myślę, że nie jest to ostatnie słowo tego producenta, a jak znam życie pracują już nad kolejnymi produktami pod banderą Solve Labs. Ja zostaje przy paczce waniliowego białka i nie zamierzam się z nim rozstać. Wam polecam to samo!

Autor: Karol Różycki
Pokaż więcej wpisów z Wrzesień 2018
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel